Program
11.00-16.00 Turnieje łucznicze i kusznicze (3)
11.00-16.00

Turnieje podczas których nie tylko można w teorii ale i praktyce zobaczyć działanie sławetnych łuków i kusz ale również samemu wziąć udział w strzelaniu. 
Tu również możemy zobaczyć do jak różnych celów strzelano w średniowieczu, od zwykłych słomianych tarcz do celów ruchomych włącznie.

OPOWIEŚĆ O KUSZY

Kusza to najstraszliwsza broń europejskiego średniowiecza. Wyposażone w nią formacje piechoty mogły przełamać atak zakutego w stal rycerstwa. Była to broń tak niebezpieczna, iż Synod Laterański w 1139 roku w kanonie 29 zakazywał używania kusz w wojnach między chrześcijanami. Była to broń charakteryzująca się niebywałą wprost celnością, jeżeli tylko znalazła się w rękach wprawnego strzelca. Wszyscy znają opowieść o Wilhelmie Tellu, legendarnym szwajcarskim bojowniku o niepodległość z początku XIV wieku, który poddany próbie, zestrzelił jabłko z głowy własnego syna. W średniowieczu znamienitych kuszników nie brakowało, wielu z nich znamy z imienia, kronikarze opisali ich turniejowe sukcesy. Amunicję do kuszy stanowiły krótkie masywne strzały zwane bełtami.

Dajmy ponieść się fantazji. Przenieśmy się w czasy późnego średniowiecza. Właśnie ogłoszono, że zaczyna się turniej kuszniczy. Zjechali się tutaj najsłynniejsi mistrzowie kuszy. Zaproszono strzelców z Golubia-Dobrzynia, Torunia, Płocka, Brodnicy, Gdańska, Warszawy i innych miast. Zarówno z państwa krzyżackiego, jak i z monarchii polskiej. Przy dźwiękach werbli i trąb heroldzi głośno poinformują uczestników i publiczność o zasadach strzeleckiej rywalizacji. Odbędzie się ona w trzech konkurencjach. Pierwsza to strzelanie do tarczy, której centralny punkt oznaczony żółtym kolorem ma nie więcej niż 10 centymetrów średnicy. Kusznicy strzelać będą seriami, a suma zdobytych punktów zdecyduje o uczestnictwie w finale. Jako drugi rozegrany zostanie turniej bojowy. Celami będą tarcze o różnych układach, często utrudniających tradycyjne celowanie. Trzecia konkurencja to turniej myśliwski, podczas którego strzelcy będą musieli wykazać się umiejętnościami oddawania strzałów z różnych pozycji i z różnych dystansów oddzielających ich od tarczy. Celami będą sylwetki zwierząt, na które polowano w okresie średniowiecza. Nie było to do końca zgodne z zasadami reguły zakonnej, ale zarówno dostojnicy krzyżaccy, jak i ich goście lubowali się w polowaniach.

Strzelcy wylosują kolejność i już za chwilę rozpoczną się strzelania. Wśród publiczności narasta podniecenie. Kto tym razem trafi w sam środek tarczy? Jak spiszą się damy, które na równi z mężczyznami uczestniczyć będą w rycerskich  zmaganiach. Padają pierwsze strzały, słychać świst lecących do celu bełtów. Zawodnicy starannie mierzą, aby osiągnąć jak najlepszy wynik. Nie wiemy, kto zdobędzie główne trofeum i inne cenne nagrody. Trwa rywalizacja.

A nam niech wśród strzelających zamajaczy postać legendarnego Wilhelma Tella z kuszą w ręku i małego chłopca stojącego przed nim z jabłkiem na głowie i patrzącego z ufnością w oczy swojego ojca.